niedziela, 18 sierpnia 2013

KOSZ I MOJA PIERWSZA DUŻA FRYWOLITKOWA SERWETKA:)

Witam nowych i starszych obserwatorów mojego bloga oraz wszystkich którzy tu komentują, zaglądają:) Niebawem następny kursik  frywolitki i drugiej odsłony pracy frywolitkowej "serwetki motylkowej".




A dziś następna wiklina papierowa i serwetka frywolitowa. Serwetkę  zrobiłam jak zaczynałam swoją przygodę z frywolitką, właściwie to pierwsza praca.  Odważyłam się , zaczęłam a jak stwierdziłam, że początek różni się od dalszych rzędów, jeżeli chodzi o jakość , nie dokończyłam jej jak we wzorze na którym się opierałam. Wzór z bloga Renulki.  

Serwetkę zrobiłam z nici Ariadna, Muza 10. Średnica serwetki to prawie 80 cm. Może nie powinnam jej pokazywać ale niech tam... niech ma swoje pięć minut na poście:) 
 Kosz w kolorze pocałunek gejszy - druga próba. Pierwsza próba, zamiast kosza wyszła duża osłonka na doniczkę y. Ten kosz to też osłonka na doniczkę dla kwiatka stojącego na podłodze. W tym koszu ma być stelaż druciany- podwyższenie na którym stanie kwiat. Przyznaję, że miał być nieco inny tzn. w linii prostej. Nie miałam wzornika wiec z moim doświadczeniem z wikliną nie utrzymałam się w linii prostej  jak planowałam ale już bardziej przypomina coś co Aga chciała.
 Wysokość-42 cm. średnica  dna 20 cm.  średnica górna-33cm. Na początku do wysokości 20 cm. szło mi całkiem prosto ale miałam wrażenie, że jest zbyt małe odchylenie. Patrząc teraz na całość mogłam ciągnąć tak dalej, nie odchylać i byłoby dobrze!!!! Niestety uczymy się całe życie a najlepiej na swoich błędach:))) 



 W towarzystwie koszyka, który ma już swój post:


 Ach i jeszcze to- róże z krepiny są w wykonaniu Agi:)
 Pozdrawiam bardzo mocno i życzę Wszystkim słoneczka,  niekoniecznie  masakrycznych upałów!

  

9 komentarzy:

  1. Serwetka jest przepiękna i aż się boję pomyśleć jak długo ją robiłaś;)A może wcale nie długo;)
    Co do koszyka to czapki z głów za wyplecione pięknie dno i za całość oczywiście.Robienie takiej pracy bez wzornika to bardzo ciężkie zadanie,którego ja bym się nie podjęła.Wyszłaby mi pewnie krzywa wieża,bliska zawaleniu;)Tobie wyszedł super,tylko rozszerza się ku górze;)Następnym razem wyplataj na jakimś wiadrze,albo na innym plastikowym koszu,a zobaczysz jaki to komfort;)
    Czekam z niecierpliwością na następne dzieła;)
    Całuski;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Ilonko, Faktycznie wiaderko pasowałoby mi . No cóż, następnym razem tak zrobię, dziękuję:)
      A serwetkę robiłam długo , myślę ,że prawie 3 miesiące a może dłużej. Może czas był tak długi bo mój prawy nadgarstek po złamaniu jeszcze nie pozwalał mi szybciej supłać:) Uściski:)

      Usuń
  2. Serweta robi wrażenie, piękna jest! Koszyk jako osłonka na doniczkę to ciekawy pomysł, świetnie się prezentuje.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, serweta duza,pewnie robilas ja bardzo dlugo, kosze tez ladne, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykła serweta - podziwiam! Sama w domu mam sporo szydełkowych cacuszek od babci mojego M. - uwielbiam takie koronkowe :)))))
    A kosze, mmmm

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj kochana strasznie miłe komentarze od Ciebie zastałam po powrocie z urlopu i bardzo Ci za nie dziękuję jak i za troskę o moją osobę.Aż mi się cieplutko na serduszku zrobiło.Co do Twojej serwety to jest extra i rozmiarem nie grzeszy ,ślicza.A wazon również gigant i to mi się podoba.
    Ściskam mocno i obiecuję na razie nie znikać na dłużej.
    Pozdrowionka :)
    Ps.Jeśli będziesz miała jakieś problemy z blogiem czy dodawaniem czegokolwiek pisz a postaram się pomóc w miarę możliwości i wiedzy oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Serweta po prostu cudeńko a taki wielki kosz bez wzornika no no czapki z głów!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Serweta i kosz pięknie wykonane pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo tu zostawione jest dla mnie zaszczytem i sprawia mi radość.
Dziękuje serdecznie:)