Zadanie listopadowe u Danusi w listopadzie to
czekolada i raczej gorzka:)))) Czekoladę
lubię ale nie przepadam , dawniej chyba bardziej lubiłam. Jem od czasu do czasu
tę gorzką i to ze względu na Mg.
Lubię napić się pysznej czekolady ale już dawno na taką nie trafiłam. Najbardziej smakowała mi gdy byliśmy w latach 90-tych na wczasach
i podczas rejsu na statku ... tam była pychota- czekolada. Nie wiem czy ten
smak zapamiętałam bo u nas wtedy wiadomo jakie były czasy i każda , którą piję
jest może lepsza od tamtej? Ale wzięło
mnie na wspomnienia. Mino że czasy nie były łatwe ale było wesoło i bardzo
przyjaźnie. W pracy czułyśmy się prawie jak w domu. Ale co tam , od kiedy mam bloga widzę , że
jest bardzo dużo życzliwych , kochanych Osób:)
No Kazia nie odbiegaj od tematu!!!! Jeszcze coś na temat koloru:) Osobiście nie
za dużo ale lubię taki ciemny brąz w ubiorze. Kilka lat temu kupiłam sobie
płaszczyk wiosenno-jesienny w takim kolorze. Ja go lubię bardzo ale mój mąż nie
lubił mnie w nim nigdy :)))) Może miał racje ?
Teraz raczej nie chodzę w spódnicach ale kiedyś brązowych
czy czekoladowych było trochę. Bluzki też się czasami trafiały. Te
kolory w ubiorze mają jednak wadę taką , że szybko płowieją od słońca. Robią się
brzydkie kolory ,niestety.
Mam problem ze zmniejszaniem zdjęć więc trochę prac czeka na swoje posty. Dziś tylko kilka zdjeć bo na zadanie kolorystyczne przygotowałam choinkę z papierowej wikliny, która poleci na kiermasz do Wiki szkoły. Pisałam o tym w poprzednim poście.
Oto choineczka , cała brazowa . Niewiele czerwieni ( malinowej Danusiu , hihihihihi)
i banerek
i bez lampy błyskowej, może kolory bardziej prawdziwe?
Dziekuję serdecznie za komentarze i że mnie odwiedzacie . Na pytania , które są pod postem poprzednim odpowiem następnym razem . Tu nie mogę bo post tematyczny.
Miłej jeszcze niedzieli Wam życzę:)