wtorek, 16 sierpnia 2016

28 zadanie frywolitkow, ostatnie.

Przez ponad rok z przyjemnością brałam udział z zabawie frywolitkowej u Reni i Justyny  .
Blog Reni TU, Blog Justyny TU.

A teraz się zastanowiłam chwilę i już prostuję , nie ponad rok lecz ponad DWA LATA. Jak ten czas leci !!!!

Gdy zabawa się rozpoczęła , ja trochę śmigałam czółenkami , a nawet mogę przyznać się że już wtedy byłam od nich uzależniona. Uwielbiałam supłać i dalej uwielbiam chociaż przyznaję, że bardzo pociąga mnie koronka klockowa. I trochę bawię się w te (!) klocki :)

Wracając do tematu, na pewno te lekcje pomogły wielu osobom. Ja też wiele skorzystałam . DZIEWCZYNY bardzo ciekawe  tematy wymyślały. Na pewno miałam okazję poćwiczyć cluny i inne ciekawostki.  A ile przy okazji powstało nieplanowanych prac bo z ochotą chciałam coś zrobić na każdy temat.
Reniu i Justynko bardzo mocno Wam dziękuję za tę zabawę. Czuję się jakbym Was znała od kołyski i darzę wielką sympatią. Jesteście mi bardzo bliskie. Normalnie łezki mi się zakręciły w oczkach jak pomyślę ,że ten WOLNY RING jest ostatnim. Ale jak to w życiu bywa , coś ma początek i niestety koniec.
Dziękuję Reniu za piękny prezent.  Nie leży lecz używam go , tak jak tę torebkę, którą kiedyś udało mi się wygrać u Ciebie.

Zastanawiałam się , co zrobić właśnie na tę lekcję , zrobiłam biżuterię : złota, srebrną i kolorową. Miałam pokazać tu wszystkie ale jednak zdecydowałam , że jednak ta kolorowa, letnia będzie może odpowiednia.

To jest naszyjnik , bransoletka i kolczyki .Post nieco opóźniłam bo musiałam zrobić jeszcze kolczyki. I sfotografować je. 

Nici sama farbowałam. Trzy kolory. To Ariadna Ada10. 
 Naszyjnik zrobiłam nad morzem . Przed wyjazdem zrobiłam bransoletkę. A po powrocie zrobiłam kolczyki.
Wzór z Printerestu wg Patrizia Pirocca.
Wzór zmieniłam do moich potrzeb. 
Link do zabawy , tym razem u Justyny TU.










 I kolczyki :)

Dziękuję za komentarze , cieszę się, że zaglądacie mimo wakacji i dziękuję.

sobota, 13 sierpnia 2016

Wiosna 2016 wg Renulki

SKOŃCZONA !!!!
Renia  na swoim blogu TU , zrobiła nam frywolitkującym kolejną zabawę, serwetkę on-line.
 Lubię takie zabawy, a Jej serwetki są piękne.  Zabawa trwała dość długo :)
Tę serwetkę już wcześniej pokazywałam kilka razy , wszystkie pod nazwą serwetki -TU.
Ale teraz to ostatnia odsłona, ponieważ serwetka skończona. 
Reniu dziękuję!!!!
Konkrety :
Nici Anchor Aida 15, kolor 9002. 
Nici kupione w sklepie internetowym picoto 
W jednym motku jest 50g, 310m. Zużyłam ok. 2 motki.
Średnica 62cm.
A wygląda tak :






Ostatnio rzadziej tu bywałam. Trochę odpoczywałam , w końcu wakacje!!! :) ..jeszcze:)
Byłam w Niechorzu. Lubię nasze morze a  chociaż pogoda była zmienna, ciepło  >20 stopni. Czasem trochę popadało, czasem nawet mocno wiało ale piękne fale i kąpiel w naszym morzu boska. A woda była wyjątkowo ciepła.  
Nie rezerwowaliśmy pokoju wcześniej, dopiero na miejscu szukaliśmy. Dość szybko znaleźliśmy tuż przy plaży . Telewizora i internetu nie było , czasami z komórki coś polubiłam lub napisałam :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej , słonecznej niedzieli :)

sobota, 16 lipca 2016

Wiosna 2016 wg Renulki cd :)

Kolejne rzędy serwetki Wiosny 2016, która robimy on-line. Renia na blogu TU udostępnia nam raz w tygodniu, w czwartki, kolejne rzędy 
 Tak wygląda serwetka gdy skończyłam 14 rząd.
Teraz jestem 2 rzędy dalej .
Serwetkę pokazywałam już wcześniej tu , tu i tu  .
Trochę urosła :) 
Obecnie skończyłam 16ty rządek a jeszcze będzie jeden 
 
Dobrze , że skończyłam ten rządek , mam kilka dni na inne prace. Muszę poćwiczyć koronkę klockową i jeszcze inne robótki czekają. 
A do tego wszystkiego bałagan z powodu drobnego remontu, tylko w jednym pokoju a bałagan wszędzie.
Zdjęcia robiłam w ogródku , przy pięknie zabarwionym niebie na kolor różowy : Nie wierzycie?
 Przy okazji jeszcze takie fotki pstryk .

A teraz czas na serwetkę . 
Serwetka w tym momencie ma średnice 60 cm.





Dziękuje serdecznie, za komentarze pod poprzednimi postami.
Miłej niedzieli:)  

     

niedziela, 10 lipca 2016

Lipiec z LODAMI :)




U naszej Danusi większość zaglądających do mnie wie , że mamy wakacyjny BONUS i na te miesiące za zadanie możemy wykonać prace w 3 lodowych kolorkach.
Banerek :



 
A link do zabawy TU
Jeżeli chodzi o lody to niekoniecznie muszę zjeść ale dobre lody bardzo chętnie. 
Najchętniej spróbowałabym lody , które robi Renia. Nie mogę (chyba) podać linka do Jej bloga z przepisami również na pyszne lody, dziś morelowe, mniam.
Ale niedawno z Julką pojechałam w celu ochłody na fontannę Wrocławską tuż przy Hali Stulecia ().
Tam jadłyśmy pyszne lody. Lody sami robią, właściwie robi pan, który kiedyś pracował w cukierni na Komandorskiej. 
Wydaje mi się , że te teraz są o wiele smaczniejsze niż kiedyś na Komandorskiej. Julia spróbowała czekoladowy a jednak wybrała waniliowy , ja czekoladowy. Takich lodów naprawdę dawno a może jeszcze nigdy nie jadłam, po prostu pyszne.
Kolory lodowe są nieco przytłumione i podobają mi się takie i w ubiorze i wystroju wnętrz. Nawet ta pistacja , chociaż tu zastanowiłabym się dokładniej :) 
Gadu gadu a tu zagadka , co wymodziłam ?
Pewnie część osób rozwiązałaby zagadkę natychmiast, że będzie to frywolitkowe cacko :)
Frywolitkowe ale czy cacko, okaże się .
Komplecik , naszyjnik i kolczyki. Na FB Ania Krzyżowska zrobiła kolczyki w trzech barwach takim wzorem. To było inspiracja, wzór pochodzi nie wiem od kogo ? ale łącząc 4 kwadraciki, co nie było bardzo proste zrobiłam część naszyjnika do którego dorobiłam łańcuszek z parkowych kółeczek.
Kolory :czekoladowy, morelowy i śmietankowy , posypka z gorzkiej czekolady :))))
Oto zdjęcia :
 Lewa strona . Zastanawiałam się czy nie zrobić z niej stronę prawą, dodając koraliki w środku kolczyków oraz w każdym kwadraciku naszyjnika:)
 Jednak zdecydowałam , ze ta bedzie prawą i tylko guziczkiem ozdobiłam środeczek medalionu :)))
Guziczki różne przymierzałam jednak w kolorze śmietankowym najbardziej mi pasował .





Znowu brak decyzji , które zdjęcie pokazać:)
Dziękuję , że zaglądacie i za komentarze. Ciesze się, że spódniczka spodobała się  nie tylko właścicielce :)
Pozdrawiam serdecznie:)

sobota, 9 lipca 2016

Szydełkowa spódniczka i spotkanie z Anią :)

dla Agi.  A mam dwie Agnieszki :) 
Dla drugiej tez zrobię jak tylko będzie chciała:)
Spódniczkę zaczęłam od kółeczek i nie wiedziałam czy dalej jechać z kółeczkami czy jakiś wzór. Aga pokazała mi fotki , co jej się podoba a ja coś modziłam i nie wiedziałam jak wyjdzie. Po przerobieniu około 20 cm musiałam spruć 10 cm. bo wkradł mi się błąd , który możenie był widoczny ale dla mnie tak. 
Następnie przy pierwszej przymiarce Agnieszka powiedziała, ze nie chce więcej kółeczek tylko ten 1 rząd wiec już wykończyłam pasek słupkami . Dalej ciągnęłam ananaskowy wzorek  i zakończenie zrobiłam falowane. Spódniczka nie ma żadnego zamka ani guziczka . Do paska przyszyłam  gumkę chyba 3cm. i oczywiście doszyłam krótką podszewkę z bardzo lejącej tkaniny. Wygląda chyba fajnie, Agnieszce się podoba a to najważniejsze. 
Nici z jakich robiłam to Ariadna Muza 10. 

 Zanim pokażę zdjęcia napiszę jeszcze o spotkaniu z Anią. 

Ania przyjechała do Wrocławia na  12 Dolnośląskie Warsztaty Craftowe 
Ania bardzo sympatyczna i uzdolniona, kto ją zna ten wie a jej wszystkie posty są tak ładnie ubarwione, ze bardzo fajnie sie czyta. 
Zdjęcia robiła Ania więc wstawiam za pozwoleniem oczywiście.
Ania o tym spotkaniu pisała na swoim blogu TU
I dostałam od Ani śliczną z różyczkami zakładkę :)
A teraz zdjęcia spódnicy szydełkowej dla Agi.


 Na fotelu:)

Na modelu :) 

Dziękuję za komentarze pod poprzednimi postami:)
Miłego tygodnia :)

sobota, 2 lipca 2016

Czas :) i ZOO



Na wyzwanie frywolitkowe , tym razem u Reni ciągle miałam czas. 
Niestety nie wyszło tak jak planowałam. Na ostatnią chwilę zostawiłam zrobienie drobiazgów. Motylka kiedyś już  robiłam takiego , zrobiłam jeszcze raz a mniejszy zwierzyniec( ?) ciągle czekał.
Miałam ogromną ochotę na kotki. Baaaarrrdddzzzoooo mi się podobają. I jeszcze je zrobię, na pewno tego tyłem odwróconego , od strony zada :)))). 
A wszystko to miało być na 27 lekcje oswajania  frywolitki 

29 czerwca zrobiłam żabcię i 2 ważki . 
Ważki są przeurocze!!!!
Oglądałam mecz a w tym czasie usłyszałam , że to TRZYDZIESTY a nie 29 . Szybko do aparatu , żeby zdążyć zrobić i obrobić fotki , następnie wrzucić  żabci u Reni  :(. 
A tu kolejna niespodzianka . Zdjęcia zrobiłam ale już nie dało się wrzucić do kompa . Baterie wysiadły. Wiecie jak się czułam ? Gdzie umknął mi jeden dzień ?

Czy kiedyś Wam się coś takiego zdarzyło ?
 Ale mimo wszystko jak było w planach , bez kotka ale trochę ZOO jest :)
A banerek  ... już podaję


A link TU
Jeszcze pojedynczo te maluchy :)






I znowu dużo zdjęć.

 Dziękuję  Reniu i Justynko za wspaniałą zabawę.
Dziękuję Wszystkim zaglądającym i komentującym :)
Pozdrawiam serdecznie:)