sobota, 16 lipca 2016

Wiosna 2016 wg Renulki cd :)

Kolejne rzędy serwetki Wiosny 2016, która robimy on-line. Renia na blogu TU udostępnia nam raz w tygodniu, w czwartki, kolejne rzędy 
 Tak wygląda serwetka gdy skończyłam 14 rząd.
Teraz jestem 2 rzędy dalej .
Serwetkę pokazywałam już wcześniej tu , tu i tu  .
Trochę urosła :) 
Obecnie skończyłam 16ty rządek a jeszcze będzie jeden 
 
Dobrze , że skończyłam ten rządek , mam kilka dni na inne prace. Muszę poćwiczyć koronkę klockową i jeszcze inne robótki czekają. 
A do tego wszystkiego bałagan z powodu drobnego remontu, tylko w jednym pokoju a bałagan wszędzie.
Zdjęcia robiłam w ogródku , przy pięknie zabarwionym niebie na kolor różowy : Nie wierzycie?
 Przy okazji jeszcze takie fotki pstryk .

A teraz czas na serwetkę . 
Serwetka w tym momencie ma średnice 60 cm.





Dziękuje serdecznie, za komentarze pod poprzednimi postami.
Miłej niedzieli:)  

     

niedziela, 10 lipca 2016

Lipiec z LODAMI :)




U naszej Danusi większość zaglądających do mnie wie , że mamy wakacyjny BONUS i na te miesiące za zadanie możemy wykonać prace w 3 lodowych kolorkach.
Banerek :



 
A link do zabawy TU
Jeżeli chodzi o lody to niekoniecznie muszę zjeść ale dobre lody bardzo chętnie. 
Najchętniej spróbowałabym lody , które robi Renia. Nie mogę (chyba) podać linka do Jej bloga z przepisami również na pyszne lody, dziś morelowe, mniam.
Ale niedawno z Julką pojechałam w celu ochłody na fontannę Wrocławską tuż przy Hali Stulecia ().
Tam jadłyśmy pyszne lody. Lody sami robią, właściwie robi pan, który kiedyś pracował w cukierni na Komandorskiej. 
Wydaje mi się , że te teraz są o wiele smaczniejsze niż kiedyś na Komandorskiej. Julia spróbowała czekoladowy a jednak wybrała waniliowy , ja czekoladowy. Takich lodów naprawdę dawno a może jeszcze nigdy nie jadłam, po prostu pyszne.
Kolory lodowe są nieco przytłumione i podobają mi się takie i w ubiorze i wystroju wnętrz. Nawet ta pistacja , chociaż tu zastanowiłabym się dokładniej :) 
Gadu gadu a tu zagadka , co wymodziłam ?
Pewnie część osób rozwiązałaby zagadkę natychmiast, że będzie to frywolitkowe cacko :)
Frywolitkowe ale czy cacko, okaże się .
Komplecik , naszyjnik i kolczyki. Na FB Ania Krzyżowska zrobiła kolczyki w trzech barwach takim wzorem. To było inspiracja, wzór pochodzi nie wiem od kogo ? ale łącząc 4 kwadraciki, co nie było bardzo proste zrobiłam część naszyjnika do którego dorobiłam łańcuszek z parkowych kółeczek.
Kolory :czekoladowy, morelowy i śmietankowy , posypka z gorzkiej czekolady :))))
Oto zdjęcia :
 Lewa strona . Zastanawiałam się czy nie zrobić z niej stronę prawą, dodając koraliki w środku kolczyków oraz w każdym kwadraciku naszyjnika:)
 Jednak zdecydowałam , ze ta bedzie prawą i tylko guziczkiem ozdobiłam środeczek medalionu :)))
Guziczki różne przymierzałam jednak w kolorze śmietankowym najbardziej mi pasował .





Znowu brak decyzji , które zdjęcie pokazać:)
Dziękuję , że zaglądacie i za komentarze. Ciesze się, że spódniczka spodobała się  nie tylko właścicielce :)
Pozdrawiam serdecznie:)

sobota, 9 lipca 2016

Szydełkowa spódniczka i spotkanie z Anią :)

dla Agi.  A mam dwie Agnieszki :) 
Dla drugiej tez zrobię jak tylko będzie chciała:)
Spódniczkę zaczęłam od kółeczek i nie wiedziałam czy dalej jechać z kółeczkami czy jakiś wzór. Aga pokazała mi fotki , co jej się podoba a ja coś modziłam i nie wiedziałam jak wyjdzie. Po przerobieniu około 20 cm musiałam spruć 10 cm. bo wkradł mi się błąd , który możenie był widoczny ale dla mnie tak. 
Następnie przy pierwszej przymiarce Agnieszka powiedziała, ze nie chce więcej kółeczek tylko ten 1 rząd wiec już wykończyłam pasek słupkami . Dalej ciągnęłam ananaskowy wzorek  i zakończenie zrobiłam falowane. Spódniczka nie ma żadnego zamka ani guziczka . Do paska przyszyłam  gumkę chyba 3cm. i oczywiście doszyłam krótką podszewkę z bardzo lejącej tkaniny. Wygląda chyba fajnie, Agnieszce się podoba a to najważniejsze. 
Nici z jakich robiłam to Ariadna Muza 10. 

 Zanim pokażę zdjęcia napiszę jeszcze o spotkaniu z Anią. 

Ania przyjechała do Wrocławia na  12 Dolnośląskie Warsztaty Craftowe 
Ania bardzo sympatyczna i uzdolniona, kto ją zna ten wie a jej wszystkie posty są tak ładnie ubarwione, ze bardzo fajnie sie czyta. 
Zdjęcia robiła Ania więc wstawiam za pozwoleniem oczywiście.
Ania o tym spotkaniu pisała na swoim blogu TU
I dostałam od Ani śliczną z różyczkami zakładkę :)
A teraz zdjęcia spódnicy szydełkowej dla Agi.


 Na fotelu:)

Na modelu :) 

Dziękuję za komentarze pod poprzednimi postami:)
Miłego tygodnia :)

sobota, 2 lipca 2016

Czas :) i ZOO



Na wyzwanie frywolitkowe , tym razem u Reni ciągle miałam czas. 
Niestety nie wyszło tak jak planowałam. Na ostatnią chwilę zostawiłam zrobienie drobiazgów. Motylka kiedyś już  robiłam takiego , zrobiłam jeszcze raz a mniejszy zwierzyniec( ?) ciągle czekał.
Miałam ogromną ochotę na kotki. Baaaarrrdddzzzoooo mi się podobają. I jeszcze je zrobię, na pewno tego tyłem odwróconego , od strony zada :)))). 
A wszystko to miało być na 27 lekcje oswajania  frywolitki 

29 czerwca zrobiłam żabcię i 2 ważki . 
Ważki są przeurocze!!!!
Oglądałam mecz a w tym czasie usłyszałam , że to TRZYDZIESTY a nie 29 . Szybko do aparatu , żeby zdążyć zrobić i obrobić fotki , następnie wrzucić  żabci u Reni  :(. 
A tu kolejna niespodzianka . Zdjęcia zrobiłam ale już nie dało się wrzucić do kompa . Baterie wysiadły. Wiecie jak się czułam ? Gdzie umknął mi jeden dzień ?

Czy kiedyś Wam się coś takiego zdarzyło ?
 Ale mimo wszystko jak było w planach , bez kotka ale trochę ZOO jest :)
A banerek  ... już podaję


A link TU
Jeszcze pojedynczo te maluchy :)






I znowu dużo zdjęć.

 Dziękuję  Reniu i Justynko za wspaniałą zabawę.
Dziękuję Wszystkim zaglądającym i komentującym :)
Pozdrawiam serdecznie:)

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Jagodowy czerwiec :), Biżuteria frywolitkowa.

u Danusi. Bozesztymój jak ten czas ... tu cisnęło mi się brzydkie słowo chociaż nie używam takich. Po prostu nie lubię , jakoś się głupio czuję jak mi się wymsknie. Może to śmieszne ale tam mam .
Można by był pisać dużo na ten temat ale tematem dzisiejszej- czerwcowej lekcji są JAGODY:)
A jakie mam skojarzenia po pierwsze książka Marii Konopnickiej "Na jagody" i  ryciny , które oglądało się oczkami dziecka :)))
Jagody uwielbiam jeść. Uwielbiam zrywać , łazić po lesie jagodowym i jeść prosto z krzaka . I wiecie co? Jak zbieram lubię je jeść z chlebem. To chyba zakodowało mi się w główce z dzieciństwa kiedy z mamą , oczywiście dużą zorganizowana grupą jeździliśmy na jagody gdzieś tam bo u nas w okolicy prawie nie ma. Wtedy nie było takiej rozpusty z jedzeniem jak teraz więc chyba jako drugie śniadanie to było właśnie takie jedzonko. Teraz mi to smakuje a jeszcze budzi wspomnienia, ach....
Lubię ciasta, pirogi.....  
W tym roku nie wybieraliśmy się z powodu kleszczy , jakoś nie mam ochoty, a nawet trochę się boję . 
Nie łażę po lasach a już miałam takiego delikwenta pod kolanem .

Jeżeli chodzi o odzież to nawet nie wiem ale kiedyś miałam sukienkę podobnego koloru, lubiłam ją bardzo. 
Płaszcz jesienny chyba chciałabym mieć w takim kolorze.
Wystrój wnętrz, zależy z jaki odcień , jak dużo i z jakim kolorem .
Przy okazji zabawy u Danusi można zobaczyć ile pięknych cudeniek można zrobić w takim kolorze. To niesamowite. 
Danusiu dziękuję za świetną zabawę. przy okazji mobilizujesz nas do tworzenia i pobudzania komórek mózgowych do pracy.
U mnie biżuteria , ze świetnych nici, Madeira metalic 15
Naszyjnik i bransoletka  wg wzoru Mary Lena.
Bransoletkę zrobiłam podwójna nitką.  
Banerek:
 
Link do zabawy: tu
i fotki , zapraszam do oglądania :








Dziękuję , że zaglądacie. Serdeczne dzięki za komentarze pod postami .
Pozdrawiam serdecznie:)
 
 

środa, 22 czerwca 2016

Srebrny naszyjnik i kolczyki.


Niteczkę srebrną metalizowaną kupiłam w sklepie internetowym picoto.
Musiałam ją wypróbować prawie natychmiast  . Kolczyki zrobiłam dokładnie według wzoru Tatiany Buywolowej. Widziałam je na stronie Printerestu. 
Naszyjnik to już moja modyfikacja. Wyszło jak wyszło, zobaczcie sami . W rzeczywistości wyglądają ładniejsze niż na zdjęciach . Szczególnie kolorek nie do uchwycenia :)




Dziękuje za komentarze. Mam wiele zaległości ale mam nadzieję , ze chociaż z niektórych wyzwań się wywiążę. 
Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 19 czerwca 2016

Koszyczek z kwiatuszkami frywolitkowymi

Najpierw zdjęcie koszyczków i serwetki .  Tylko tego koszyczka z lewej jeszcze nie pokazałam.
W końcu nadrabiam zaległości i powoli pokazuje , co wyprodukowałam.
O koszyczku z marchewkowymi kwiatuszkami pisałam tu,  serwetka -tu, a koszyczek z różyczkami tu
Te sympatyczne koszyczki z bukietami frywolitkowych kwiatów zobaczyłam u Bożeny. Spodobały mi się i tak się zaczęło. O tym pisałam  właśnie tu.
Koszyczki robiłam na prezenty . Myślę , ze to fajne i miłe  niespodzianki i  może się spodobały.
Zdjęć dużo ale nie umiałam się zdecydować, które pokazać :)







 

Po suchych , ciepłych dniach trochę popadało . 

Dziś nie padało bardzo ale były grzmoty i błyskawice. 
Godzinę przed burzą wybierałam się na przejażdżkę rowerową. 
Burzę lubię oglądać ale tylko przez szybę ,z domu.

Dziekuję serdecznie , że zaglądacie i za komentarze.
Pozdrawiam :)