poniedziałek, 15 maja 2017

Wiosna 2017

A u mnie dwie wiosny, hahahaha:
Renulek na swoim blogu zrobiła nam wspólne supłanie.   
Od połowy lutego w każdą środę udostępniała  po jednym rządku serwetki. Wspólne on-line frywolitkowanie bardzo mobilizuje. 
13 rzędów i 13 tygodni i serwetki są pokazywana na fb.
Ja chciałam spróbować zabawy kolorowymi nićmi. Nie byłam zbytnio przekonana do jej urody i myślałam , że na pewnym etapie jak mi się nie będzie podobała mogę nie skończyć. 
Dlatego postanowiłam się zabezpieczyć i robić dwie równocześnie.

 Jednokolorowa zrobiłam z nici Limol Mercer Especial20. Wspaniała nitka. Robiłam nią z wielką przyjemnością. Najlepsza jaką pracowałam. 

Żółto -zielono to również fajna nitką, którą też ciężko już dostać , Aida 20 . kupiona w sklepie picoto u Alicji. 
Obie wyszły podobnych rozmiarów 43,5 cm i 44,5 cm. 
A teraz zdjęcia. Również te od początku :)))) 






 Gotowe :)












Przyznam , ze uroda żółto zielonej Wiosny bardzo mile mnie zaskoczyła. Przekonałam się do kolorowych serwetek :)
Dziękuję za komentarze pod poprzednimi postami . Dziękuję , że zaglądacie .
Mam nadzieje , ze wytrwaliście do końca :)
 

czwartek, 4 maja 2017

Wiktoria na majówke

1-go maja Laura Bziukiewicz udostępniła wzór w grupie zamkniętej więc majówke rozpoczęłam z Wiktorią. Bo tak , tę serwetkę nazwała autorka. Lubię koniczynki a ona właśnie taka jest.
Serwetkę zrobiłam z nici Ariadna 30x4. Niezbyt dobrze mi się  robiło na początku ale później  było dobrze, chyba się przyzwyczaiłam. 
Kolor jasny bżż lub ecru, coś pomiędzy:) 
I zdjęcia:




 Zdjęcia podobne do obecnej pogody :)))

Juz maj a ja nie podziękowałam

za życzenia świąteczne i kartki. 
Przepraszam, ze z takim opóźnieniem ale już to naprawiam. Mimo chłodu czas biegnie i tak szybko. 
W tym roku jakoś nie udało mi się ani pokazać , co zrobiłam z ozdób na święta i też kartek wysłałam mniej niż zwykle. Ciągle coś się działo, jakieś zajęcia dodatkowe i tak wyszło. 
Chcę się pochwalić kartkami pięknymi . Ja tak nie potrafię robić, jeszcze nie, może kiedyś mi się uda. Czasami coś zrobię ale tak piękne nie są. Musiałabym chyba pójść na jakiś kursik , hahahaha:)

Danusia zadbała o moje zdrowie i przesłała suszona aronię i dziki be3z. Popijam sobie, uwielbiam takie herbatki. Oprócz tego pachnące świeczki, wieżę Eifla  i gratulacje za udział w zabawie oraz  dziw piękne bransoletki .

 
Od Eli i Reni
 Od Ani, Justyny i Reni
I trochę ozdób, które uczyniłam :)
Dziękuję i jeszcze raz przepraszam, że tak późno .


czwartek, 20 kwietnia 2017

Wiosenna serwetka

Ostatnio nie umiem się zorganizować . Zamiast wcześniej przygotować sobie różne rzeczy, niby drobiazgi. Ale nie lubię zbyt wcześnie przeżywać świat , tak zimowych jak i wiosennych. A później tuż przed szał :)
Musze się pochwalić , że mamy nowego wspaniałego  wnusia. Staś urodził się 10 kwietnia. Nie będę Wam się chwalić , że jest najpiękniejszy , bo o tym wiecie doskonale. 
A teraz na temat. . Chciałam zrobić serwetkę na prezent . I jak ją zobaczyłam właśnie chciałam coś podobnego. Gazetkę " Moje Robótki 3" po trudach udało mi się kupić. W pobliżu w kioskach nie było takiej gazetki. Jak już kupiłam było niewiele czasu żeby zdążyć. Udało się. Mam nadzieję że właścicielka zadowolona. 

Nici : Aida 15 , bardzo delikatne ecru. 
Wykonanie moje. Zdjęć w plenerze nie zdążyłam zrobić ale "on the sky" jest. :)
Oto zdjęcia :



 Dziękuję

wtorek, 4 kwietnia 2017

Serwetka biała

Święta tuż tuż a jeszcze żadnego jajeczka nie ubrałam ale jak zobaczyłam na FB tę serwetkę, tak mi się spodobała, ze musiałam ją zrobić.
Kupiłam "Moje Robótki" nr 2 z tego roku z jej wzorem. 
Autorem wzoru jest Laura Bziukiewicz. 
Wzór prosty, ale nie wiem dlaczego zrobienie jej trochę przysporzyło mi złości i problemów. 
Oto ta serwetka:
Nici Aida biała 30. Średnica 30 cm.

Miałam gotowy wzór więc mogłam zaplanować pracę. Starałam się aby było jak najmniej wiązań. Zaczynałam pracę dwoma czółenkami i zakończyłam ciąg po czwartym rzędzie.
 Kolejny ciąg poprzez odpowiednie przejścia do następnego okrążenia  to 4- 9 rzędu. I ostatni rządek który świetnie mi się robiło jak wcześniej ale tylko na początku . Fakt , że robiłam późno w nocy, około a nawet po północy zrobiłam kilka pomyłek , które zauważałam zaraz więc prułam . Powinnam przerwać a ja dalej . Wydawało mi się , ze jest dobrze ale w pewnym momencie rozłożyłam , a tu błąd a ja już prawie jeden element koniczynkowy  zrobiłam. Zaczęłam delikatnie rozwiązywać supełki . Zostawiłam do rana a rano zapomniałam i robiłam dalej. Zrobiłam około dwadzieścia elementów od momentu pomyłki ale chciałam policzyć ile zrobiłam i ile mi zostało. Okazało się , że brakuje mi dwa elementy i szukanie. Znalazłam. 

Najpierw złapałam nożyczki i chciałam ciąć. Może nawet cały ten ostatni rządek. Ale uspokoiłam się , spojrzałam jeszcze raz , nacięłam tam , gdzie był błąd, wyjęłam nici osnowy i dowiązałam, , wrobiłam i zakończyłam . Nie widać zupełnie , gdzie to było. Ale ciesze się , ze ją zrobiła, chociaż z problemami.
I jak zwykle sesja zdjęciowa:)











Dziękuję serdecznie, że zaglądacie . 
Bardzo mnie cieszy, ze małpki szydełkowe spodobały się również Wam. Dziękuję za miłe komentarze.